Pomorskie lasy pełne wilków. Leśnicy ostrzegają rolników, aby szczególnie chronili zwierzęta na pastwiskach, które mogą być łatwym dla drapieżników. Leśnicy uspokajają jednak, że mimo złej sławy wilki nie zagrażają ludziom.

Jeszcze kilka lat temu natrafienie w pomorskich lasach na tropy wilków było rzeczą niezwykłą. Dziś niemal każdego tygodnia leśnicy z Warcina spotykają w lesie wilki lub ślady ich działalności. Z obserwacji pracowników leśnych wynika, że tylko w lasach Środkowego Pomorza może żyć nawet sto wilków.

Leśnicy przyznają, że spotkanie w cztery oczy z okrytym złą sławą drapieżnikiem robi wielkie wrażenie. Witold Sikora odpowiedzialny jest w Nadleśnictwie Warcino za archiwizowanie wszystkich materiałów dotyczących bytności wilków. Olbrzymi wzrost liczby obserwacji drapieżników coraz bardziej niepokoi leśnika.

Leśnicy apelują do pomorskich rolników, aby zaczęli szczególnie chronić zwierzęta na pastwiskach. Jak najszybciej normą powinny stać się elektryczne pastuchy. Zwierzęta powinny też jeszcze przed zachodem słońca trafiać do obór. Ochrona zwierząt hodowlanych przed wilkami to na razie profilaktyka. Drapieżniki mają, bowiem mnóstwo pożywienia w lasach. Wkrótce może się to jednak zmienić.

Mimo coraz większej liczby wilków w pomorskich lasach, nie musimy się obawiać wyprawy na grzyby czy spaceru po lesie. Wilki unikają nas jak ognia. Największym zagrożeniem dla nich jest, bowiem człowiek.

tvp.pl